Choroby | 30 października 2010 | Tagi: choroba, cukrzyca, kobieta, medycy, medycyna, mężczyzna, miejsce, przedstawiciel
Chorób autoimmunologicznych znanych jest we współczesnej medycynie bardzo wiele. Zaliczyć do nich można również chorobę Ormonda. Określana jest ona również mianem idiopatycznego pozaotrzewnowego zwłóknienia. Chociaż schorzenie te po raz pierwszy zostało opisane już w pierwszych latach minionego stulecia, to jednakże uwagę zwróci dopiero opis, jaki pojawił się przed sześćdziesięcioma jeden laty. Dokonał go John Kelso Ormond – nie żyjący już urolog rodem ze Stanów Zjednoczonych. Jakie są przyczyny tej choroby, tego tak do końca ciągle nie wiadomo. Zdaniem wielu naukowców, ma ona podłoże o charakterze genetycznym, ale to też nie jest nic pewnego. Zdecydowanie częściej dotyka ona mężczyzn aniżeli kobiet – przy czym w każdym przypadku występuje u pacjentów dorosłych. Powiązana jest z wieloma innymi autoimmunologicznymi chorobami. Zazwyczaj rozwija się dość wolno. Pośród pierwszych najbardziej niepokojących jej objawów wymienić w tym miejscu należy dolegliwości układu moczowego, potem dochodzą inne. Kolejną przedstawicielką chorób autoimmunologicznych jest cukrzyca typu 1. Określana jest ona również mianem cukrzycy insulinozależnej. Choroba ta, jeśli u pacjenta nie zostanie włączone leczenie właśnie za pomocą insuliny, doprowadza do śmierci. Polega ona na tym, że – mówiąc najogólniej – trzustka nie produkuje insuliny. Całkiem możliwe, że za parę lat wyleczyć te przewlekłe schorzenie będzie można dzięki transplantacji trzustki lub wysp trzustkowych, gdzie produkowana jest w organizmie insulina. Cukrzyca typu 1 objawia się na kilka rozmaitych sposobów. Cierpiąca z jej powodu osoba staje się nagle senna, cały czas odczuwa zmęczenie. Ma również niepohamowany apetyt i pragnienie. Zaczyna chudnąć, często towarzyszą temu nudności. Ma także problemy z ostrością widzenia. Po wykonaniu stosownych badań okazuje się, że iż w jej moczu obecne są ciała ketonowe oraz glukoza. Bardzo często dochodzi do tego charakterystyczny zapach oddechu – jest to zapach acetonu. Insulinę podaje się w zastrzykach.


Nie myśl, że planowanie to strata czasu. Jest wręcz przeciwnie – dzięki planowaniu zyskasz na czasie. Im lepiej zaplanujesz czas, tym więcej będzie go na realizację celów zawodowych i osobistych. Najefektywniej jest planować na piśmie, gdyż to, co zapisane zyskuje pewną magiczną moc. Znacznie lepiej wychodzi nam realizacja tego, co gdzieś zapisaliśmy. Planowanie jedynie w głowie nie ma aż takiej siły. Dzięki planowaniu na piśmie zyskujesz ogólną orientację a tracisz dodatkowe obciążenie dla pamięci. Warto to robić, ponieważ jesteś automatycznie zmotywowany do realizacji tego, co przelałeś na papier. Czasami po prostu nie wiadomo, jak zabrać się za realizację określonego celu. Jednak gdy rozpiszesz i zaplanujesz poszczególne kroki, cel stanie się wyraźniejszy. Takie spisywanie planów może być przydatne zarówno dla celów bliskoterminowych jaki tych bardzo odległych w czasie. Warto zacząć od zwykłego planu dnia i stopniowo starać się zaplanować nawet całe życie. I nie ma w tym ani krzty przesady! Jeśli starasz się zrobić zbyt wiele jednocześnie, to zazwyczaj nie udaje ci się zrealizować ani jednej wytyczonej sprawy. Każdy z nas ma ten problem, ale istnieje skuteczne rozwiązanie. Należy ustalić priorytety i trzymać się ich. Należy tez odróżniać sprawy ważne od pilnych. Dzięki wyłuskaniu najważniejszych spraw do realizacji, nie będziesz postępować chaotycznie. Jest wiele korzyści z ustalania rzeczy najważniejszych, przekonasz się o tym bardzo szybko. Zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Dzięki takiej analizie spraw, bez trudu rozeznasz się w sytuacjach codziennych i będziesz wiedzieć na co warto poświęcać swój czas i energię. Często zdarza się tak, że marnujemy zbyt wiele czasu na sprawy mało istotne, a potem z przerażeniem stwierdzamy, że dzień nam minął a my nie skupiliśmy się na priorytetach. Ustalenie spraw numer jeden pomoże nie tylko je załatwić, ale również wygospodaruje nam nieco czasu na realizację zadań mniej istotnych. Warto więc poświęcić chwilę na nazwanie priorytetów. Cel uświadomi ci, po co właściwie coś robisz, dlaczego dążysz do konkretnych rezultatów. Cel jest swoistym drogowskazem, bez którego podjęte działania są rozmyte i mało konkretne. Ci, którzy zdefiniowali swoje cele, umiejętnie radzą sobie w codziennych sytuacjach i mają porządek w głowie, który jest niezbędny do owocnej pracy. Nie znać swoich celów to tyle samo, co nie wiedzieć, dokąd się podąża. A w takim wypadku wyprawa nie może zakończyć się sukcesem. Jeśli uzmysłowisz sobie swoje cele, będziesz również podświadomie do nich kroczył. Cele pozwalają skoncentrować się na działaniu, uświadamiają nam, po co właściwie się trudzimy. Jeśli twoje życie zawodowe i prywatne ma być udane, musisz mieć pewien koncept oraz wizje rezultatu swoich starań. Jak wyznaczyć cel? Na początku pomarzyć o czymś a potem zastanowić się, czy nasze pragnienie może przeistoczyć się w coś realnego, do czego warto dążyć. Potem zastanów się, w jakim czasie chciałbyś osiągnąć swoje zamierzenia. No i do dzieła – nie ma czasu do stracenia!
Insulinoterapia to kolejny termin ściśle powiązany z diabetologią. W taki właśnie sposób określane jest stosowanie przy leczeniu cukrzycy insuliny. Kryteriów kwalifikujących do rozpoczęcia tego rodzaju terapii jest wiele. Wymienić w tym miejscu można dla przykładu zdiagnozowaną cukrzycę (to oczywiście przede wszystkim), zawał serca czy też ciąża. Także i wskazań do prowadzenia takiej terapii przez określony czas jest kilka. Współczesna medycyna wyszczególnia parę rodzajów insulinoterapii. I tak można wymienić insulinoterapię konwencjonalną, intensywną, funkcjonalną oraz inhalacyjną. Ten ostatni rodzaj to nowość na medycznym rynku. Przed trzema laty pojawiła się bowiem na rynku insulina do stosowania wziewnego – oczywiście, było to poprzedzone długotrwałymi badaniami i wymagało aprobaty wielu instytucji. W zależności od typu cukrzycy, ogólnego stanu pacjenta, chorób, na jakie cierpi wybierany jest odpowiedni rodzaj insulinoterapii. Jest ona koniecznością, w wielu przypadkach do końca życia. Pompa insulinowa to znakomita alternatywa dla dożylnego przyjmowania insuliny. Podstawową jej zaletą jest to, że w zdecydowany sposób podnosi standard życia osoby chorej na cukrzycę. Niestety, w naszym kraju jest to wciąż bardzo droga usługa dostępna jedynie dla nielicznych – czyli takich, którzy na brak pieniędzy nie narzekają. Póki co, wyszczególnić można dwa rodzaje pomp insulinowych. Pierwsze z nich to pompy osobiste. Maja one postać niedużego urządzenia, w którym znajdują się pojemniczki na insulinę. Dzięki nim możliwe jest ciągłe podawanie pod skórę insuliny, kiedy takowa potrzeba zachodzi. W Polsce takie pompy są refundowane tylko dla dzieci oraz kobiet będących w ciąży. drugi rodzaj pomp insulinowych to pompy wszczepiane. Zaopatrzone są one w zbiorniki, których zawartość wystarcza na mniej więcej trzy miesiące. W naszym kraju to znowu kosztowna terapia. Normalnie jest to pięćset złotych miesięcznie. Refundacja obejmuje tylko dzieci do dziesiątego roku życia – płacą one dwieście złotych. Retinopatia cukrzycowa jest jednym z efektów ubocznych, jakie mogą pojawić się u osób cierpiących z powodu cukrzycy. Retinopatia cukrzycowa polega na tym, że uszkodzone zostają naczynia krwionośne znajdujące się w siatkówce oka. Tego rodzaju zmian nie da się niestety uniknąć. Statystyki mówią same za siebie. Przy trwającej przez dwadzieścia lat cukrzycy tego rodzaju schorzenie występuje w praktycznie wszystkich przypadkach cukrzycy typu 1, natomiast jeżeli chodzi o cukrzycę typu 2 – to dotyka ono mniej więcej sześćdziesiąt procent chorych na nią osób. Oczywiście, są okoliczności, które szczególnie sprzyjają szybkiemu postępowaniu retinopaii cukrzycowej. Spośród tych najważniejszych wymienić można ciążę, okres dojrzewania, a także przebyta operację zaćmy. Wyszczególnia się kilka rodzajów retiponaptii cukrzycowej, jak dla przykładu retinopatię proliferacyjną z powikłaniami czy nieproliferacyjną bez makulopatii. Osoby chore na cukrzycę – bez względu na jej typ, muszą regularnie badać wzrok.
Wiedziesz na pozór szczęśliwe życie. Masz kochającą rodzinę, dobrą pracę, wygodny dom i samochód. Jesteś zdrowy i dużo osób mówi, że ci zazdrości takiego wspaniałego życia. Ty jednak odczuwasz wewnętrzną pustkę. Nic cię nie cieszy, za to, co chwilę wpadasz w zadumę i głęboki smutek. Gdy bliscy pytają cię, co ci jest, nie umiesz podać przyczyny swojego stanu. Czujesz się, więc zdezorientowany i się obwiniasz. Cierpisz na bezsenność i jesteś rozdrażniony. Nie umiesz zapanować nad swoim stanem. Jeśli ten opis odzwierciedla stan twojego ducha, być może cierpisz na depresję. Nie zawsze musi być ona spowodowana traumatycznym przeżyciem czy niepowodzeniem życiowym. Często pojawia się niespodziewanie. Jeśli to depresja, nie zwalczysz jej sam. Konieczna jest pomoc specjalisty. Nie wstydź się poprosić o radę psychologa. Uświadomienie sobie konieczności przyjęcia od kogoś wsparcia to pierwszy krok do sukcesu. To, że możesz być chory nie oznacza, że jesteś gorszy czy też nienormalny. Odrzuć takie myślenie, jeśli się pojawi i przystąp do działania. Wyrzuć z siebie to, co cię boli w szczerej rozmowie z kimś bliskim, komu ufasz. Nie myśl, że go to na pewno nie obchodzi lub, że ma dość własnych problemów, by obciążać go jeszcze swoimi. Być może taka osoba spojrzy na twoje kłopoty z dystansem i pomoże ci znaleźć dobre rozwiązanie, by je pokonać. Co dwie głowy to nie jedna. Gdy nachodzą cię przykre myśli, zajmij się czymś. Siedzenie i rozważanie czarnych scenariuszy dodatkowo cię przygnębi. Zacznij uprawiać jakiś sport lub znajdź nowe hobby. Nawet, jeśli nie masz ochoty, zmuś się do aktywności. Staraj się patrzeć na siebie realistycznie. Walcz ze skłonnością do perfekcjonizmu. Nikt nie jest idealny, ty też nie musisz. Pomyśl o tym, co robisz dobrze. Na pewno jest taka rzecz. Przypominaj sobie o tym, gdy powróci smutek i chęć do krytykowania siebie. Jeśli czujesz się zabiegany i nie masz dla siebie czasu, najwyższa pora na relaks. Zwolnij i wygospodaruj chwilę tylko dla siebie. Zmęczone ciało i umysł nie funkcjonują prawidłowo. Na poprawienie nastroju kup sobie jakiś drobiazg, albo coś, o czym zawsze marzyłeś, jeśli jest taka możliwość.
