Uzależnienia | 1 września 2010 | Tagi: chemikalia, dopalacz, Holandia, konserwatywność, narkotyki, obywatel, przekonanie
Polskie prawo nie reguluje jeszcze sytuacji związanej z dopalaczami. Wynika to w dużej mierze z nowości problemu i stosunkowo niedużej ilości zainteresowanych. Poza tym w kraju, zwłaszcza wśród młodych obywateli panuje przekonanie, że dopalacze są dozwolone w całej Europie. Jest to oczywiście kompletną bzdurą, ale bardzo trudno zmienić ten stereotyp. Wszystkie działania w tym zakresie w krajach wspólnoty są zależy od polityki poszczególnych państwa, które są mniej lub bardziej konserwatywne w tej kwestii. Zdarza się, że państwo ma bardzo liberalne poglądy w tej kwestii. Doskonałym przykładem może być Holandia, której władze zalegalizowały posiadanie ograniczonej ilości narkotyków. Polskie prawo trochę nie nadąża z działaniami na rzecz przeciwdziałania i zwalczania narkomanii. Jest wiele substancji pochodnych od narkotyków, ziół i chemikaliów, dzięki temu człowiek ma wiele możliwości by naginać prawo. Przecież nie jest to zakazane. I stąd wziął się problem legalnych narkotyków. Jest bardzo dużo substancji, które są stosowane w innych branżach niż spożywcza i ludzie to wykorzystują, jedni by zrobić z tego interes życia, drudzy- by popaść w błogi stan przyjemności. Bardzo niebezpieczne mogą być tzw. pobudzacze, które cieszą się dużą popularnością wśród młodych ludzi. Pobudzacze stosowane są jako doping do dobrej zabawy na imprezach i dyskotekach. Z biegiem czasu ludzie stosujący takie środki mogą skusić się na coś znacznie mocniejszego, typu kokaina czy amfetamina. Może się okazać, że to co biorą będzie wydawało się już zbyt słabe, albo po prostu będą chcieli tylko spróbować czegoś innego i być może lepszego. Jest to teraz na topie i wiele osób bez tego nie wyobraża sobie dobrej zabawy. A kiedy jest już po wszystkim przychodzi psychoza i zagubienie, a w dłuższej perspektywie świadomość, że bez dopingu nie można normalnie funkcjonować i się dobrze bawić. Dopalacze mogą być sposobem na ucieczkę od problemów i odpowiedzialności. Ci, którzy już się od nich uwolnili nie rzadko stwierdzają, że wydawało się im, iż dużo łatwiej jest żyć po narkotykach, teraz są jednak przekonali, że zdecydowanie trudniej jest żyć z narkotykami niż w realnym świecie. Na początku się tego nie widzi, wszystko wydaje się w jak najlepszym porządku, świat wygląda, jak przez kolorowe okulary. Kiedy tylko człowiek za bardzo się zagalopuje, kolory zaczynają stawać się szare i wkracza apatia, egoizm i egocentryzm. Od wszystkiego można się uzależnić. Może to być seks, komputer, papierosy, alkohol czy narkotyki. Z dopalaczami jest podobnie, im częściej się je zażywa tym większa szansa na uzależnienie się od nich. Trudno jednoznacznie stwierdzić na jakim etapie zażywania można mówić o uzależnieniu. Jest to najczęściej uzależnienie psychiczne. Nie ulega wątpliwość, że jednorazowe zażycie jakiegoś środka psychotropowego nie spowoduje uzależnienia na pewno. Aby mówić o tym procesie trzeba stosować dany środek regularnie i systematycznie. Dużo się mówi i piętnuje narkotyki, a zapomina i marginalizuje takie środki jak: alkohol, substancje uspokajające. Może jest to poza tematem, ale chyba jeszcze nigdy nie spotkano przypadku, by po dopalaczach czy narkotykach rozpadła się rodzina, natomiast po alkoholu rozpadają się rodziny i małżeństwa, osoby porzucają prace i staczają się na dno. I nie chodzi tu o to, aby wszystkiego wszystkim zakazywać. Przede wszystkie trzeba ludzie edukować i wskazywać na rozsądek w życiu. Jak mówi pewne przysłowie, wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba być człowiekiem.



